EPOXY

środa, 27 marca 2013

Fanart Import nr 6: dogcanjump

Rysunek widoczny obok to dzieło pochodzącego z Serbii rysownika ukrywającego się pod pseudonimem "dogcanjump". Nie jest to profesjonalny grafik, nie ma w swoim dorobku żadnego komiksu, jego prace można oglądać na DeviantArcie (tutaj). W Serbii "Thorgal" ukazuje się obecnie w magazynie "Stripoteka", w sierpniu 2012 na jego łamach opublikowano album "Arachea". Co ciekawe, "Thorgal" drukowany jest w czerni i bieli, pod tytułem "Torgal", ponieważ w języku serbskim dokonuje się zapisu fonetycznego. A oto, co na temat 'Thorgala" powiedział autor rysunku:

"Pierwszy raz przeczytałem "Thorgala", kiedy byłem bardzo mały, mogłem mieć wtedy jakieś 11 lat. Były to dwie historie w dużego formatu czarno-białym magazynie: ta z małym Thorgalem i krasnalem i przedmiotem wykonanym z metalu, który nie istniał, a także ta, gdzie poznajemy pochodzenie Thorgala i gdzie on poznaje swojego dziadka.

Fanart został wykonany z myślą o lokalnym forum, gdzie każdego tygodnia pojawia się do narysowania (dla amatorów i profesjonalistów) temat - postać. Niedawno motywem przewodnim byli Avengers, więc kiedy pojawił się Thorgal, pomyślałem, że narysuję go jako Hawkeye'a i dodam do tego Hulka. Pierwszy raz rysowałem te postacie i powiedziałbym, że jest to dość dziwny crossover."


wtorek, 26 marca 2013

Polska premiera "Asgarda"

W dniu dzisiejszym do sprzedaży trafia polskie wydanie pierwszego tomu "Asgarda" Xaviera Dorisona (scenariusz) i Ralpha Meyera (rysunki). Komiks ukazuje się nakładem wydawnictwa Taurus Media w cenie 46 zł  i w twardej oprawie. Recenzję "Żelaznej nogi" można przeczytać w tym miejscu.

sobota, 23 marca 2013

Piętnaście plansz z "Królestwa chaosu"


Wydawnictwo Le Lombard oferuje użytkownikom, którzy mają swój profil na internetowej stronie www.lelombard.com, dostęp do pierwszych piętnastu plansz trzeciego albumu serii "Louve" za pośrednictwem aplikacji izneo.com. Aby dokonać rejestracji, bądź zalogować się na stronę Le Lombard i przeczytać udostępniony materiał, należy wejść w tutaj.

Bez konieczności rejestrowania się, pierwsze pięć plansz z "Królestwa chaosu" można przeczytać w tym miejscu.

czwartek, 21 marca 2013

Nowe grafiki w portfolio Surżenki

W dostępnym na stronie wydawnictwa Le Lombard internetowym portfolio Romana Surżenki  pojawiły się grafiki związane z trzecim albumem serii "Louve". Można je obejrzeć w tym miejscu.

środa, 20 marca 2013

Fanart Specjal nr 26: Krzysztof "Kris" Różański

Autorem ilustracji widocznej obok jest Krzysztof "Kris" Różański. Krzysztof wywodzi się z bydgoskiego zagłębia komiksowego, jest współzałożycielem grupy Studio Komiks Polski i redaktorem graficznym magazynu komiksowego "Awatura". Grafik, scenograf, projektant postaci i dekoracji, autor komiksów, scenarzysta komiksowy i filmowy. Jego komiksy i ilustracje publikowały m.in. "Awantura", "AQQ", "Qriozum", "Komiks Forum", "Paradox", "Czas Komiksu", "Biceps", "Fenix", "Świat Gier Komputerowych". Prowadzi dwa blogi związane ze swoją twórczością: krisrozanski.blogspot.com oraz szlag-kris.blogspot.com. Na temat "Thorgala" powiedział:

"Pierwszy raz z "Thorgalem" spotkałem się w magazynie komiksowym "Relax", w którym ukazał się pierwszy album cyklu w odcinkach. Wspaniały komiks, który otworzył Rosińskiemu drzwi do europejskiej ligi twórców komiksu, a nam okienko do zapoznania się z talentem Van Hamme'a. To była miłość od pierwszego wejrzenia i trwała przez wiele lat, przez które mistrzowski tandem tworzył kolejne pasjonujące opowieści o dzielnym skaldzie. Choć od drugiego albumu pojawiła się pewna rysa w tej cudownej serii, która uczyniła moją miłość do przygód Thorgala uczuciem złożonym, pełnym kontrowersji. Otóż miałem nadzieję, że komiks będzie rozgrywany w czystej stylistyce fantazy, w świecie wikingów oraz mitologii skandynawskiej i nie zahaczy o science-fiction. Krótko mówiąc zawsze wolałem Thorgala jako „Syna Burzy” lub „Syna Aegira”, niż „Dziecko Gwiazd”, czyli przybysza z kosmosu. Jakoś nie zachwycały mnie wątki „dänikenowskie” i preferowałem zmagania głównego bohatera z magią i kaprysami bogów. To rozszczepienie jaźni świetnie ilustruje postać Slivii, którą wolę jako czarodziejkę, manipulującą Thorgalem, aby zemścić się na Gandalfie Szalonym, niż Slivię, która jest szefową rozbitego statku kosmicznego, próbującą za wszelką cenę uratować „gwiezdny lud”. Mimo rozterek uważam sagę o Thorgalu i jego familii za dzieło bardzo udane, o niezwykle pozytywnym przekazie, kierowanym do każdego czytelnika, bez względu na wiek. Swój fan-art dedykuję wszystkim, którzy podobnie jak ja kochają Thorgala za możliwość odnalezienia w jego świecie ulubionych klimatów i zanurzenia się w cudownych wizjach rodem z młodzieńczych marzeń. Jednocześnie, w dobie tworzenia pobocznych serii w ramach świata Thorgala, jest to moja propozycja na spin-off. Polecam decydentom swoje usługi :)"

poniedziałek, 18 marca 2013

Wywiad z Julią Bui-Ngoc

Twórczy duet Siostry Bui (http://www.buifilm.com) z powodzeniem funkcjonuje na różnych płaszczyznach artystycznych: film, teatr, taniec, grafika, rzeźba, architektura. Duet tworzą Maï Bui-Ngoc i Julia Bui-Ngoc. Niedawno Siostry Bui zaprezentowały fanowski teaser przygód Kriss de Valnor i jej bandy, o którym można było przeczytać w tym miejscu.

Julia Bui-Ngoc (na zdjęciu po prawo) zgodziła się powiedzieć coś więcej na temat całego przedsięwzięcia, a także jej fascynacji "Thorgalem". Julia jest między innymi rzeźbiarką, reżyserką, choreografką i tancerką. Tworzy prace wideo, spektakle teatralne i filmy krótkometrażowe. Jest współzałożycielką Szkoły Tańca z Wachlarzami Bojowymi. Oto krótka rozmowa z artystką:

Skąd pomysł na projekt filmowy wykorzystujący postać Kriss de Valnor?

Komiksy o przygodach Thorgala fascynowały mnie od dziecka. W ósmym tomie serii pojawiła się Kriss de Valnor, piękna łuczniczka, charyzmatyczna dziewczyna, daleka wizerunkowi słodkich idiotek. Zanim pojawiła się Kriss de Valnor, w dzieciństwie karmiono mnie ówczesnymi bajkami Disneya: "Kopciuszek", "Królewna Śnieżka", "Śpiąca Królewna", "Piękna i Bestia" czy "Mała Syrenka". Wszystkie te postacie miały być wzorem dla dziewczynek. Umiały sprzątać, śpiewać i oczywiście pięknie wyglądać. Hmmm... Być pięknym, owszem, ale umiejętność sprzątania jako podstawowy atut??? Gdyby Kriss de Valnor pojawiła się w domku krasnoludków, do głowy by jej nie przyszło posprzątać, gdyby kazano jej wybierać mak z popiołu, prędzej cisnęłaby nim w macochę, niż zabrała się za to, nie uszyłaby sobie sukni, raczej zbroję, a u Bestii prawdopodobnie nie jadłaby grzecznie kolacji, a szukałaby łupów... Nie dziwne, że jako mała dziewczynka wybrałam sobie Kriss de Valnor jako wzór osobowości. To nieugięta, charyzmatyczna, zdecydowana, piękna i przeżywająca niesamowite przygody dziewczyna! Od tamtej pory marzyłam o tym, by urzeczywistnić tę postać. A więc przyszedł czas na spełnienie marzeń z dzieciństwa! Do boju, Kriss! ;)

Co takiego ma w sobie czarnowłosa heroina, że jej osobowość magnetyzuje zarówno mężczyzn, jak i kobiety?

Przede wszystkim Rosiński idealnie ją narysował w "Łucznikach". Piękna kreska! Te rysy, ta sylwetka... No i zgrabnie ją ubrał: spodnie i krótka tunika, lekko przylegające do ciała. Z kolei Van Hamme fantastycznie wykreował jej postać. Jak to ujął Thorgal: "Ma urodę dzikiego kota, Tjallu."

Jak w ogóle zaczęła się Twoja przygoda z "Thorgalem"?

Zaczęła się w bardzo prosty sposób. Starsza siostra musi pilnować młodszą siostrę i zabiera ją do koleżanki. Młodsza siostra się nudzi, więc starsza siostra daje jej do czytania komiksy... A były to "Thorgale". No i starsza siostra ma z głowy jęczenie młodszej siostry na dłuuuuuższy czas. ;)

Który album "Thorgala" jest najlepszy? I dlaczego?

Wszystkie są rewelacyjne, bardzo ciężkie pytanie... Chyba nie dam rady odpowiedzieć.

Czy Wasza produkcja nawiązuje w jakiś sposób do komiksu, czy jest to luźna wariacja na temat przygód Kriss?

Nasza niby produkcja była spontaniczną akcją. Nagle się skrzyknęłyśmy i pobiegłyśmy do lasu. Chachachachchacha. Było cudownie, piękna pogoda i w ogóle. Świetnie się przy tym bawiłyśmy! Ciężko nazwać to nawiązaniem, bardziej inspiracją. Jednak od zawsze marzyłam, by na poważnie nakręcić film o przygodach Thorgala, w którym nie zabrakłoby Kriss de Valnor.

A możesz powiedzieć coś na temat fabuły planowanego przedsięwzięcia? Teaser w zasadzie niewiele mówi, ale intryguje...

Dialogi i storyboard już przygotowane. ;) Wszystko zależne już tylko i wyłącznie od budżetu.

Wybór aktorki do roli Kriss był oczywisty, czy prowadziłyście jakiś casting?

Casting nie był potrzebny. Chi-chi Ude występowała wielokrotnie w naszych produkcjach, jej uroda i charakter zawsze mnie fascynowały! Chi-chi Ude jest żywą Kriss de Valnor, jest piękna, inteligentna i nieustraszona!

W jaki sposób skompletowałyście obsadę?

Tak naprawdę nie mamy skompletowanej obsady. To, co do tej pory zrobiłyśmy, jest zabawą bandy szalonych dziewczyn. Dobrze oddaje to taka sytuacja: jesteśmy w lesie, jest nas dużo, w ciuchach i futrach wyciągniętych z szaf biegamy, krzyczymy i wtedy podchodzi do nas przypadkowy pan...

Przypadkowy pan: Dla kogo to panie kręcicie?
Banda: Dla siebie.
Przypadkowy pan: A gdzie to będzie pokazywane?
Banda: Jeszcze nie wiemy.
Przypadkowy pan: To po co panie to robią?
Banda: Bo lubimy. Tak spędzamy wolny czas.

Tego dnia chyba musiało być dość mroźno...

Było -12 stopni, grzane wino i kupa śmiechu!

Wasz klip ma bardzo dynamiczną choreografię. Powiedziałbym, że dużo w nim elementów tańca. Skąd właśnie taki pomyśl na jego realizację?

Trochę grzanego wina, fajna atmosfera i duuuży dystans do siebie robią swoje! Z doświadczenia zauważyłam, że jak człowiek nabiera dystansu, potrafi wykrzesać z siebie fascynującą ekspresję, wyzwalając drzemiące w nim twórcze siły, które mogą się ukazać w postaci tańca lub elementów walki. Poza tym, większość dziewczyn, które wystąpiły w filmiku, jest uczennicami ze Szkoły Tańca z Wachlarzami Bojowymi, która łączy sztuki walki ze zmysłowym tańcem, ale to już dłuższa historia.

Skąd wybór Ifi Ude jako kompozytorki muzyki do klipu?

Ifi Ude biegała i bawiła się z nami tego mroźnego dnia, jest jedną z wojowniczek występujących w filmiku. Wieczorem, po wyczerpującej zabawie w śniegu, dostaję od Ifi takiego mniej więcej maila:

"Cześć Julia, dzisiejszy dzień zainspirował mnie do takich dźwięków. To pomysł nagrany w godzinę. Może Wam się spodoba, a może nie." (do tego złącznik z muzyką)

Byłam w ciężkim szoku! Zdumiona! Jak można w niecałą godzinę wymyślić, skomponować, zagrać, zaśpiewać i nagrać tak rewelacyjny kawałek, który oddaje kwintesencję, całkowitą istotę naszej przygody tamtego dnia?! Nic nie zmieniłyśmy. Ten kawałek, który jest w filmiku, jest taki, jakim go dostałyśmy tamtego wieczoru. A co za tym idzie... cały filmik powstał jednego mroźnego dnia!

Zaprezentowałyście zapowiedź przygód Kriss i jej bandy. Co teraz?

Teraz działamy! A może z tej naszej zabawy powstanie coś poważniejszego??

Projekt "Kriss de Valnor" nie jest pierwszym w Waszej twórczości nawiązującym do komiksu. Zrealizowałyście m.in. filmowy krótki metraż pod tytułem "Wieża" w oparciu o mangę A. Takahashiego. Czy komiks jako forma sztuki jest dla Was inspiracją?

O tak, jest inspiracją. W naszych filmach duży nacisk kładziemy na plastykę obrazu i bardzo istotna jest sfera wizualna. Komiks łączy narrację z obrazem podobnie jak sztuka filmowa. Są nam bliskie wszystkie filmy, w którym duży nacisk kładzie się na plastykę obrazu. Filmy takich reżyserów, jak np. Wong Kar-Wai ("2046"), Frank Miller ("Sin City – Miasto grzechu"), Zack Snyder ("300"), Jean-Pierre Jeunet ("Delicatessen"), Tim Burton ("Jeździec bez głowy") czy Peter Greenaway ("8 i pół kobiety") są prawdziwą ucztą dla oka! I właśnie to nas inspiruje: OBRAZ.

Na koniec pogdybajmy... Gdybyście mogły zrealizować wysokobudżetowy film na podstawie serii Jeana Van Hamme'a i Grzegorza Rosińskiego, kto zagrałby w nim główne role?

Miałyśmy już okazję pracować ze świetnym aktorem, Wojciechem Medyńskim. Poważnie myślimy o nim jako o Thorgalu, jego wygląd idealnie pasuje do komiksowej postaci Rosińskiego. Kriss to - już wiemy - Chi-chi Ude. A co do Aaricii, ogłosiłybyśmy casting. ;)

Dziękuję za rozmowę. 

czwartek, 14 marca 2013

"Thorgal" w Kolekcji Hachette

Podobnie jak we Francji, wydawnictwo Hachette Polska przymierza się do wprowadzenia na rynek ekskluzywnej kolekcji serii "Thorgal". Do sprzedaży trafił pierwszy, jak na razie testowy numer, którego celem jest badanie chłonności rynku. Można go kupić jedynie w wybranych województwach na terenie Polski.

Komiksy z Kolekcji Hachette mają mniejszy format, a także przygotowaną na tę okoliczność oprawę graficzną. Każdy album kolekcji ma zawierać specjalny dodatek: 8 stron poświęconych kulisom powstawania sagi: szkice, galerie postaci, komentarze autorów. Oprócz tego w komiksach okazyjnie mogą pojawiać się prezenty dla prenumeratorów.

Cena promocyjna pierwszego tomu wynosi 9,90 zł. Dołączonym do niego specjalnym dodatkiem jest plakat przedstawiający okładkę albumu "Barbarzyńca". W ramach promocji dla prenumeratorów, tom drugi i trzeci ma kosztować 29,99 zł. Każdy kolejny tom serii ma kosztować 29,99 zł.

Jeśli wydawnictwo Hachette Polska zdecyduje się na wydawanie kolekcji "Thorgala", uruchomi sprzedaż na terenie całej Polski.

środa, 13 marca 2013

Fanart Import nr 5: Karell Clara

Autorką ilustracji widocznej obok jest Karell Clara, francuska ilustratorka, pracująca jako grafik 2D i 3D w przemyśle animacji. Więcej je prac można zobaczyć na stronie http://codaleia.wordpress.com. O "Thorgalu" mówi:

"Moja miłość do "Thorgala" sięga dzieciństwa, miałam wtedy 9 lub 10 lat i kiedy chodziłam z mamą do sklepu, zawsze zaglądałam do księgarni. Pamiętam pierwszy album "Thorgala", jaki zobaczyłam. To była "Aaricia" - ten piękny rysunek przedstawiający Aaricię i pegaza na okładce. W tamtym czasie byłam zauroczona wszystkim, co było związane z pegazami. Przyjaciółka mojej mamy pożyczyła mi dwa pierwsze albumy serii i po prostu nie mogłam przestać...

Lubię "Thorgala", bo uwielbiam mitologię i magiczne przedmioty, a świat Wikingów jest tak bardzo atrakcyjny, ponieważ jest mały znany i wciąż dość tajemniczy."

czwartek, 7 marca 2013

Finał konkursu "Trzy siostry Minkelsönn"

Thorgal miał sześć lat, kiedy Leif podarował mu wisiorek wykonany z metalu, który nie istniał. Hierulf Myśliciel przybył do wioski na polecenie Althingu.

Szczęśliwcami, którzy wygrywają ufundowane przez wydawnictwo Egmont Polska albumy "Trzy siostry Minkelsönn" są: Tomasz Sarnowski oraz Monika Marek. Gratulacje!

środa, 6 marca 2013

Fanart nr 59: Dominik Szcześniak (2)

Autorem rysunku widocznego obok jest Dominik Szcześniak. To drugi fanart jego autorstwa pojawiający się na "Thorgalverse" (pierwszy można zobaczyć w tym miejscu). Oto, co Dominik powiedział na jego temat:

"Przy utworach Grzegorza Rosińskiego i Tadeusza Baranowskiego bawiłem się od brzdąca. Dziś, kiedy już jestem dziadkiem, komiksy tych Panów wciąż sprawiają mi dużo radości. Bardzo miło wspominam crossover pomiędzy "Thorgalem" a "Szlurpem i Burpem", jaki miałem okazję przeczytać w jednym z pierwszych numerów magazynu "Super Boom!". O podobny crossover pokusiłem się w pracy, którą dzisiaj prezentuję. "Oczy Diplodoca" to mój hołd mistrzom. Absolutnie nie umywający się do ich prac i uświadamiający mi, że jestem beznadziejnym rysownikiem, ale szczery."

UWAGA! Dominik sprzedaje oryginalny rysunek. Gdyby ktoś był zainteresowany jego kupnem, może go zalicytować tutaj.

poniedziałek, 4 marca 2013

Data premiery "Królestwa Chaosu"

Wydawnictwo Egmont Polska podało datę publikacji trzeciego albumu serii "Louve". Komiks ukaże się 8. kwietnia. Będzie go można kupić w twardej (29,99 zł) i miękkiej (22,99 zł) oprawie.

piątek, 1 marca 2013

Recenzja albumu "Asgard: Le Serpent-Monde"

Opowieść o skraëlingu, kalece od urodzenia, któremu udało się zostać najpierw członkiem hildy, to znaczy wikińskiej straży przybocznej króla, a potem krökkentödterem, czyli zabójcą potworów, zamyka się w dwóch albumach. Są to albumy pełne akcji i nawiązań do mitologii nordyckiej, opowiadające jednak przede wszystkim o ludziach, którzy stawili czoła ogromnych rozmiarów bestii – krökkenowi, rzekomemu Wężowi Świata, Jörmundgandowi, zwiastunowi Ragnaröku. Xavier Dorison i Ralph Meyer stworzyli naprawdę ciekawy, spójny i estetycznie miły dla oka komiks. Powiedziałbym, że dyptyk kompletny, przemyślany od początku do końca.

W drugim albumie "Asgarda" akcja płynie trochę inaczej niż w pierwszym, a to z racji tego, że bohaterowie już wcześniej zostali rzuceni w wir wydarzeń – za nimi starcie z potworem rodem z Helu. Jest ich też mniej niż na początku. Do tego należy dodać, że towarzyszy im niepewność związana z tym, że tak naprawdę nie wiedzą, co stało się z krökkenem, na którego polowali. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że ich misja zakończyła się powodzeniem, ale teraz muszą się śpieszyć, by wrócić na czas do domu, ponieważ nadchodzi wielki mróz. Co było do przewidzenia, w albumie pojawiają się również pojedyncze retrospekcje, przybliżające nam samego Asgarda. Dzięki nim dowiadujemy się na jego temat wystarczająco dużo, by móc go zrozumieć, a zarazem ocenić. Co więcej, retrospekcja otwierająca album tworzy udaną klamrę narracyjną z finałem historii.

O sile komiksu stanowi nie tylko ciekawa przygoda, której częścią są bohaterowie, co właśnie oni sami. Dorison stworzył bardzo wiarygodne postaci, a psychologię niektórych z nich udało mu się pogłębić w drugiej części. Sam Asgard to bardzo udana i wyrazista postać. Chętnie przeczytałbym album z jego kolejnymi (raczej osadzonymi w przeszłości) perypetiami, chociaż z drugiej strony wydaje mi się, że odczuwany niedosyt będzie tym atutem dyptyku, który pozwoli mi zachować jak najlepsze wspomnienia po lekturze. Gdybyśmy zaś faktycznie mieli do czynienia z wchodzącym w skład "Światów Thorgala" komiksem z przygodami Arghuna Drewnianej Nogi, jak pierwotnie planowano, czułbym się w pełni usatysfakcjonowany. Na marginesie warto dodać, że Dorison genialnie nawiązał do tego, jak Żelazna Noga mógłby zostać Drewnianą Nogą.

Dzięki temu, że oba albumy "Asgarda" liczą sobie po 56 plansz, a scenariusz i linie dialogowe nie są szczególnie gęste, Ralph Meyer ma dużo miejsca na to, by z jednej strony zwolnić akcję, skupiając się chociażby na zimowych krajobrazach Northlandu, a z drugiej strony na to, by trochę pobawić się w kadrowanie plansz. Dzięki temu komiks zarówno cieszy oko, jak też dobrze się go czyta. Podoba mi się też sposób nałożenia kolorów, z delikatnym efektem ziarna, co nadaje planszom unikalnego klimatu, może delikatnie je postarza.

Oczami wyobraźni widzę, jak omawiany dyptyk wyglądałby i jak by się skończył, gdyby jego głównym bohaterem nie był Asgard, tylko właśnie Arghun i wydaje mi się, że byłby z tego naprawdę udany spin-off "Thorgala". Skoro jednak tak się nie stało, "Asgarda" należy oceniać jako zupełnie odrębny projekt i jako taki jest to bardzo dobry komiks, który broni się bez zarzutu. Nie pozostaje mi nic innego, jak go polecić, tym bardziej że pojawi się na polskim rynku.

"Asgard" tom 2: "Le Serpent-Monde"
Scenariusz: Xavier Dorison
Rysunki: Ralph Meyer
Kolory: Caroline Delabie, Ralph Meyer
Wydawnictwo: Dargaud
Data publikacji: 02.2013
Liczba stron: 56
Oprawa: twarda
Cena: 13,90€