EPOXY

wtorek, 20 stycznia 2015

Wywiad z Matteo Vattanim

Matteo Vattani - autoportret
Matteo Vattani jest włoskim ilustratorem i kolorystą, który w swoim dorobku artystycznym ma między innymi pracę nad komiksami wydawanymi przez francuskie wydawnictwo Soleil Productions. Jego portfolio można zobaczyć na stronie mvcolorist.blogspot.com. Matteo zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań związanych z pracą nad albumem "Czerwona jak Raheborg".





Zacznijmy od tego, jak to się stało, że zostałeś kolorystą serii "Kriss de Valnor".


Mój agent, Tommaso D'Alessandro, skontaktował mnie z Giulio de Vitą, który był pod wrażeniem testowej planszy, jaką pokolorowałem. Następnie wydawca poprosił mnie o dwie kolejne plansze testowe, żeby zobaczyć, w jaki sposób nakładam kolory na roślinność i jak radzę sobie z nocną scenerią... I szczęśliwie wszystko poszło dobrze!

Nad "Czerwoną jak Raheborg" pracowałeś z Sarą Spano. Jak podzieliliście się obowiązkami?

Sara jest wspaniałą i szybką artystką, która pomagała mi w pracy nad tym tomem z powodu problemów z terminami i opóźnieniem. Nałożyła kolory na osiem plansz (od planszy 29 do 36), a potem ja zająłem się ich retuszem, by ujednolicić całość. Dzięki, Sara! :)

Czy pracowałeś wcześniej z Giulio de Vitą?

Niestety nie!

Czy
zanim zacząłeś pracę i w trakcie pracy nad albumem dostawałeś od niego jakieś instrukcje (na przykład jakiej palety barw używać), czy też jakieś rady?
 
Giulio pomagał mi: sugerując, podpowiadając i poprawiając pewne rzeczy. Jego pasja jest zaraźliwa i mogę powiedzieć, że jest prawdziwym źródłem inspiracji!

"Studiowałeś" poprzednie albumy "Kriss de Valnor", by wejść w świat rysowany przez Giulio de Vitę?

Tak, otrzymałem PDFy, by przestudiować klimat i sceny z poprzednich albumów.

Czy w jakiś sposób byłeś pod wpływem pracy Grazy, poprzedniej kolorystki "Kriss de Valnor"?

Jasne, wydawca i Giulio poprosili mnie, bym podejrzał to, jak pracowała poprzednia kolorystka i spróbował uzyskać świeży efekt, ale nie kontrastujący ze starym. Ponieważ wydawca chciał zachować spójność, jakiej potrzebuje każda komiksowa seria, uważnie przestudiowałem paletę barw i pociągnięcia pędzla Grazy, by mieć właściwy punkt odniesienia do wprowadzenia mojego stylu.

Zazwyczaj pracujesz tylko przy użyciu komputera, czy używasz też tradycyjnych narzędzi?

Zazwyczaj pracuję tylko cyfrowo, bo jest to dużo szybsze, ale na potrzeby pracy nad "Kriss de Valnor" znalazłem nową metodę: w połowie tradycyjną, w połowie cyfrową. Drukowałem stronę w szarościach i malowałem cienie akwarelami, by uzyskać efekt pociągnięcia "prawdziwego" pędzla i mieć więcej zabawy. Następnie całość miksowałem z cyfrowymi płaskimi kolorami i teksturami, by uzyskać ciepły, tradycyjny rezultat.

Wolisz kolorować światy fantasy, czy może współczesność? A może nie ma to dla Ciebie różnicy?

Jeśli chodzi o szybkość i komfort pracy, nie ma to dla mnie różnicy... Ale wolę projekty fantasy, ponieważ są bardziej ciepłe, mamy dużo drzew, zieleni, przyrody... :)

Znałeś wcześniej "Thorgala"?

Oczywiście!

Możesz powiedzieć, jak podoba Ci się ta seria i jaki jest Twój ulubiony album?

Niestety "Thorgala" znałem tylko ze słyszenia, nigdy nie czytałem komiksu, jedynie oglądałem piękne plansze i okładki na sieci... Teraz muszę go przeczytać!

Jak ci się podoba bycie częścią "Światów Thorgala"?

Jestem dumny, że jestem małą ich częścią! Naprawdę, kiedy wydawca powiedział: "OK, podobają nam się Twoje kolory", nie mogłem w to uwierzyć!

Wiesz już, czy będziesz pracował nad kolejnymi albumami "Kriss de Valnor"?

Nie zacząłem jeszcze ani nie podpisałem kontaktu na następny album, ale tak, będę pracował też nad kolejnymi odcinkami :)

Dziękuję!

Ja również!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz