EPOXY

wtorek, 31 grudnia 2013

Zapowiedź fabuły "Oka Odyna"

Wydawnictwo Le Lombard udostępniło zapowiedź fabuły drugiego albumu serii "Młodzieńcze lata", który na rynku franko-belgijskim będzie miał premierę 14 lutego nadchodzącego roku, a w Polsce ukaże się 5 marca.

Zgodnie z zapowiedzią, poszukujący tytułowego oka Odyna, Thorgal napotka na swojej drodze budzące strach norny oraz tajemniczą Gunn. Wbrew pozorom, zechcą one na swój sposób pomóc młodemu bohaterowi odzyskać łaskawość bogini Frigg, która skazała na cierpienie trzy siostry Minkelsönn.


poniedziałek, 30 grudnia 2013

Zapowiedź premiery "Kriss de Valnor"

Wydawnictwo Le Lombard poinformowało, że przewiduje wydanie piątego albumu serii "Kriss de Valnor" na listopad nadchodzącego roku. Nieznany jest jeszcze tytuł komiksu.

środa, 25 grudnia 2013

Fanart Specjal nr 42: Marcin Surma (2)

Ilustrację widoczną obok Marcin Surma we współpracy z Katarzyną Witersheim przygotowali jako grafikę do wywiadu z Grzegorzem Rosińskim, który został opublikowany na portalu popmoderna.pl (do przeczytania tutaj). To drugi rysunek Marcina pojawiający się na Thorgalverse. Pierwszy można zobaczyć w tym miejscu.

 

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Rozmowa z Jackiem Rozenkiem

Jacek Rozenek jest aktorem telewizyjnym, filmowym, teatralnym, pracuje także przy dubbingu. Użyczył swojego głosu między innymi Geraltowi w grze "Wiedźmin". W przygotowywanej przez studio Sound Tropez dźwiękowej adaptacji komiksu "Thorgal" aktora usłyszymy w roli Thorgala Aegirssona. A oto, co udało się od niego dowiedzieć po pierwszym dniu nagrań:

Grając Thorgala mierzysz się z legendą komiksu. Jakie to uczucie?

Nadchodzącej porażki. (śmiech) Żartuję oczywiście. Wiesz co, nie zastanawiam się. Aktorzy najczęściej nie myślą o czymś takim, bo jeżeli traktują rolę jako mierzenie się z legendą, rzadko kiedy przynosi to pożądane efekty. W ogóle trzeba lubić to, co się gra i myślę, że "Thorgal" jest fajny. Jest też komiksem mojego dzieciństwa, więc bardzo się cieszę, że mogę tego Thorgala zagrać. To fantastyczne. Jest tylko jedna taka rzecz, ponieważ wielu jest miłośników "Thorgala", którzy mają – tak jak ja zresztą – wyrobione poprzez komiks pojęcie o tym, jaki on jest. A teraz to jest inne medium, więc siłą rzeczy, żeby to była najlepsza produkcja na świecie, będzie pewna grupa osób, która jest tak bardzo przyzwyczajona do komiksu, że powie: "Nie, nie ma sensu tego robić". Będzie też grupa osób, która będzie absolutnie zachwycona tym, że to jest zrobione. I zgodnie z rozkładem statystycznym Gaussa zostaje cały ten środek, około 75 procent osób, które zwrócą uwagę na jakość nagrania i wierzę głęboko, że te 75 procent powie: "O fajnie, świetnie, że to zrobiliście, naprawdę jest to dobre i ciekawe i z przyjemnością tego słuchamy". I wtedy, jeżeli tak będzie, to jakieś 85 procent do 90 będzie zadowolonych.

Powiedziałeś, że czytałeś "Thorgala" jako dziecko. Czy mógłbyś powiedzieć, które albumy są Twoimi ulubionymi?

O, tak to bym chyba nie był w stanie powiedzieć. Pamiętam, że komiksy kupowałem z wypiekami na twarzy, oczywiście w kioskach, a potem w komisach, z książkami oczywiście, w antykwariatach. To takie czasy były. Przy bazarze Różyckiego był taki mój ulubiony antykwariat z komiksami, w którym kupowałem "Thorgala", "Kajko i Kokosza", "Stawkę większą niż życie", "Janosika". Mnóstwo miałem takich swoich ulubionych komiksów, a "Thorgal" był oczywiście wyjątkowy. Drugi antykwariat był na ulicy Kijowskiej, jeśli dobrze pamiętam. Ale najbardziej pamiętam ten przy bazarze Różyckiego, tego pana w fartuchu, który jeszcze jak wchodziłem, to już wiedział, co chcę. A chodziłem tam dosyć często i polowałem na te swoje komiksy, więc on mnie znał i je dla mnie przygotowywał. Ale zmierzam do tego, że mając tę górę zeszytów "Thorgala" – no może nie aż tak wielką górę, ale jednak – czytałem je na okrągło, więc trudno powiedzieć, który jest mój ulubiony. Podobnie, jakbym miał powiedzieć, który zeszyt "Stawki większej niż życie" albo "Janosika", to też bym nie mógł się zdecydować. Mam obrazy przed oczami.

A teraz czytasz komiksy?

Nie, teraz już nie. Teraz to jest taki trochę sentymentalny powrót do "Thorgala". I zaciekawiło mnie to po raz kolejny. Więc wrócę, odświeżę sobie, zobaczę, co się obecnie dzieje na rynku komiksowym, w którym kierunku to idzie.

Po "Żywych trupach", w których grasz głównego bohatera, "Thorgal" jest kolejnym komiksem przekładanym na słuchowisko. Można powiedzieć, że to jest zupełne novum. Jak Ty na to patrzysz jako aktor, który pracuje głosem i który udzielał swojego głosu w licznych produkcjach.

Ja w ogóle patrzę na ten zawód dosyć kreatywnie. Tak mi się wydaje. Także nie tylko dobrze patrzę na to, że robimy komiksy, ale mamy z Michałem Szolcem inne plany, które są jeszcze bardziej odjechane. Nie tylko komiks można zrobić dźwiękowo. Jeśli chodzi o sferę dźwięku, jestem z nią bardzo blisko od samego początku, od akademii teatralnej. Pracowałem bardzo dużo w radio, nagrywałem, reżyserowałem radio, w dubbingu też reżyserowałem bardzo dużo, więc cały czas byłem blisko tego i ciągle szukałem nowych form wyrazu. Uważam, że technicznie jesteśmy teraz do tego gotowi i można zrobić dużo naprawdę ciekawych rzeczy z różnych mediów, a radio ma jedną wielką może nie przewagę, ale zaletę, mianowicie ogromną przestrzeń dla wyobraźni widza, czego nie daje kino. Kino ma inne zalety. I w połączeniu z aktorami, z wrażliwością aktorów i ciekawą literaturą, komiksową również, poszerza bardzo tę wyobraźnię. To jest po prostu ciekawe przeżycie dla tych ludzi, którzy lubią słuchać. Bo nie wszyscy lubią słuchać. Niektórzy są wzrokowcami i niespecjalnie lubią powieści czy słuchowiska. Ale ja lubię. Bardzo lubię. Dlatego też gram dużo.

Czy jakoś specjalnie przygotowywałeś się do roli Thorgala?

Oczywiście. Wchodziłem do zamarzniętego jeziora, zakładałem kajdanki, próbowałem się z nich wyrwać, biłem się z wilkami i tak dalej... (uśmiech) Wiesz co, przeczytałem przede wszystkim po raz kolejny "Thorgala", przeczytałem dialogi, które już wcześniej były przygotowane, no i jeżdżąc myślałem, zastanawiałem się, jak do tego w ogóle podejść. A oprócz tego lata pracy aktorskiej, która jest taką trochę gimnastyką.

Jak Twoje wrażenia po pierwszym dniu nagrań?

Bardzo jestem ciekaw efektu końcowego. Zobaczymy, jak to wszystko będzie wyglądało, bo widzisz, jak się przygotowuje do roli, w filmie na przykład, no to przygotowując się do "Thorgala" można by było pójść na siłownię, ćwiczyć. Masz wtedy czas, widzisz te efekty. A tutaj nic takiego nie wyćwiczysz. Tu stajesz przed mikrofonem i jest wyłącznie tekst i twoja wyobraźnia. Więc w tym sensie tu potrzeba dużo treningu, takiego technicznego, przez lata, który potem się kumuluje w doświadczeniu i takiej intuicji, czy pójść w tą, czy w inną stronę. A o efektach dowiemy się dopiero potem. Ludzie ocenią, czy to jest fajne, czy nie.

Jak grało Ci się z Marysią i Sonią? 

Bardzo dobrze. To świetne aktorki, więc dobrze się gra. Przyjemne jest czytać w takim towarzystwie.

Dziękuję serdecznie za rozmowę.

Ja również.

sobota, 21 grudnia 2013

piątek, 20 grudnia 2013

Jacek Rozenek Thorgalem

Studio Sound Tropez ujawniło, kto wcieli się w główne postaci w dźwiękowej adaptacji komiksowej serii "Thorgal". Thorgala zagra Jacek Rozenek. W Aaricię wcieli się Maria Niklińska. Slivii głosu użyczy Sonia Bohosiewicz. W roli Gandalfa Szalonego wystąpi Arkadiusz Jakubik. Bjornem Gandalfsonem będzie Krzysztof Banaszyk. Jako Solveig usłyszymy Agnieszkę Więdłochę. To oczywiście nie wszystkie nazwiska, jakie pojawią się w tej produkcji. 

Pierwsi aktorzy pojawili się już w studio nagraniowym, a niektórzy nawet zdążyli nagrać wszystkie swoje kwestie dialogowe. Dowodem ich pracy mogą być zdjęcia zamieszczone poniżej:

Ruszyły prace nad słuchowiskiem "Thorgal"

W warszawskim studio Sound Tropez rozpoczęły się nagrania dźwiękowej adaptacji serii komiksowej stworzonej przez Jeana Van  Hamme'a i Grzegorza Rosińskiego. Pierwsza część słuchowiska "Thorgal" będzie oparta na dwóch albumach: "Zdradzona czarodziejka" i "Wyspa lodowych mórz", z wyłączeniem epizodu "Rajska grota". Premiera tego wydawnictwa planowana jest na pierwszy kwartał nadchodzącego roku.

czwartek, 19 grudnia 2013

Data polskiej premiery "Świata Thorgala"

Wydawnictwo Egmont Polska przesunęło datę publikacji albumu specjalnego poświęconego kreacji "Światów Thorgala" na 5 marca nadchodzącego roku. Będzie on wydany w miękkiej oprawie, a jego cena wyniesie 39,99 zł. Recenzję "Świata Thorgala" można przeczytać w tym miejscu.

Tego samego dnia do sprzedaży trafi drugi album serii "Młodzieńcze lata".

Na stronie Klubu Świata Komiksu zmianie uległa informacja na temat wydania "Świata Thorgala". Według niej album miałby okazać się jednak w twardej oprawie.

środa, 18 grudnia 2013

środa, 11 grudnia 2013

Fanart Specjal nr 40: Igor Myszkiewicz

Widoczną obok ilustrację stworzył Igor Myszkiewicz, artysta plastyk, zajmujący się malarstwem, rysunkiem, ilustracją książkową, a także komiksem. W swoim dorobku ma między innymi takie tytuły, jak "Grabarz", "Sny zwierząt", "Zimowy templariusz", "Robactwo", "Graal" czy serię pasków komiksowych "Zdeptak". Jego prace można zobaczyć chociażby w internetowym portfolio na http://galar.carbonmade.com. Regularnie publikuje swoje prace na blogu: http://www.kryzyswieku.blogspot.com. Na temat "Thorgala" i przygotowanego fanartu powiedział:

"Pierwszy kontakt z "Thorgalem" był przypadkowy - któryś z kumpli przyniósł do szkoły kilka sfatygowanych "Relaxów" i w jednym z nich zobaczyłem "Pierścienie Frei". Zaskoczyło momentalnie i rozpoczęły się poszukiwania po antykwariatach i zbiorach kumpli pozostałych odcinków. Był może rok 1983, miałem jakieś 9 lat; zebranie całej opowieści też kilka lat potrwało, a serii pozostałem wierny do dziś. Nim zaczęły się pojawiać wydania albumowe spotykałem Thorgala w dziwnych miejscach, choćby na kartach wydawanej wtedy przez KAW zeszytowej edycji westernów Karola Maya gdzie zaradny ilustrator przerysował kilka razy naszego bohatera jako Winnetou i innych Indian...

Zawsze miałem sentyment do postaci Ogotaia, odwołującej się zarówno do conradowskiego Kurtza jak i Dartha Vadera. Cały wątek Krainy Qa jest fascynującą wariacją "Jądra ciemności"... Tak czy inaczej - Ogotai."

sobota, 7 grudnia 2013

Fundacja Rosińskiego

Jak podało do informacji szwajcarskie radio RFJ, w drugiej połowie listopada do życia powołana została Fundacja Rosińskiego, której celem będzie zebranie funduszy potrzebnych na założenie muzeum komiksu w Delémont, stolicy kantonu Jura. Muzeum miałoby prezentować w szczególności prace Grzegorza Rosińskiego. Ze słów prezydenta fundacji wynika, że kwota potrzebna do ruszenia z tym projektem przekracza 2 miliony franków.

piątek, 6 grudnia 2013

Wydanie de luxe "Kah-Aniela"

W dniu dzisiejszym na rynku franko-belgijskim trafia do sprzedaży ekskluzywne wydanie najnowszego "Thorgala". Album wydrukowany jest w dużym formacie (27,2 x 34,8 cm), liczy sobie 96 stron (z czego 46 stron materiałów dodatkowych: szkiców, projektów postaci, scenorysów). Dodatkowo wewnątrz znajduje się numerowany ex-libris sygnowany przez Grzegorza Rosińskiego. Nakład "Kah-Aniela" w wersji de luxe wynosi 500 egzemplarzy. Jego cena to 135€.

czwartek, 5 grudnia 2013

Data polskiej premiery "Świata Thorgala"

Wydawnictwo Egmont Polska planuje publikację albumu specjalnego poświęconego kreacji "Światów Thorgala" na luty nadchodzącego roku. Jego recenzję można przeczytać tutaj.

Polska okładka "Oka Odyna"

Wydawnictwo Egmont zaprezentowało okładkę drugiego albumu serii "Młodzieńcze lata", której autorami są scenarzysta Yann i rysownik Roman Surżenko. Podobnie jak na rynku franko-belgijskim, komiks trafi do sprzedaży w lutym nadchodzącego roku.

środa, 4 grudnia 2013

Fanart Specjal nr 39: Bartek Drejewicz (5)

Widoczny obok rysunek przedstawiający Kriss de Valnor wykonał Bartek Drejewicz. To już piaty fanart jego autorstwa, kolejny związany z filmem Sióstr Bui "Władczyni lasów". Pierwszy można zobaczyć tutaj, drugi tutaj, trzeci tutaj, a czwarty w tym miejscu.

wtorek, 3 grudnia 2013

Strony z monografii Rosińskiego

Wydawnictwo Le Lombard udostępniło siedemnaście stron z książki "Monographie Rosiński", która na rynku franko-belgijskim trafi do sprzedaży 6 grudnia. Spisana przez Patricka Gaumera monografia polskiego artysty, będąca zapisem przeprowadzonych z nim rozmów, liczy sobie bagatela 400 stron, bogato ilustrowanych, w formacie 29,3x29,3 cm. Jej cena wyniesie 45€. Wybrane strony można zobaczyć poniżej:




niedziela, 1 grudnia 2013

Finał konkursu "Kah-Aniel" i "Sojusze"

Wiedźma Mahara wezwała do siebie Czerwonych Magów, zdradzając im informację na temat tego, kim jest Aniel, aby zostać przyjęta do Czerwonego Bractwa. Zdolność telekinezy posiada Arlac. Księcia Althara zabiła Kriss de Valnor. Przez cały rok berło króla Gustaafsona znajdowało się na Wyspie Wiatru.  Gratulacje dla wszystkich, którzy udzielili poprawnych odpowiedzi na zadane w konkursie pytania.

Szczęśliwcami, którzy wygrywają ufundowane przez wydawnictwo Egmont Polska dwa pakiety składające się z albumów: "Kah-Aniel" oraz "Sojusze", są: Leokadia Błaszczyk oraz Marcin Wojtaś. 

czwartek, 28 listopada 2013

Figurka Thorgala

Po lewej stronie znajduje się zdjęcie figurki wykonanej przez Marcina Wojtasia. Przedstawia ona Thorgala z albumu "Ponad Krainą Cieni". Na blogu Marcina (tutaj) można znaleźć inne zdjęcia tej oraz innych jego prac.

środa, 27 listopada 2013

Fanart nr 67: Grzegorz Borończyk

Rysunek widoczny obok wykonał Grzegorz Borończyk, na co dzień zajmujący się grafiką reklamową. Jego projekty można zobaczyć na stronie http://www.supergrafik.pl. Na temat "Thorgala" powiedział:

"Thorgal" to jedno z pierwszych wspomnień mojego dzieciństwa w kategorii "komiks". Brutalny, interesujący i świetnie narysowany. Prawdziwa perełka lat 90-tych, niepowtarzalny styl i klimat. Grafika powstała w mniej niż 30 min na potrzeby konkursu "speedpainting" organizowanego przez max3d.pl."

niedziela, 24 listopada 2013

Konkurs "Kah-Aniel" i "Sojusze"

Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie, w którym do wygrania są dwa pakiety składające się z albumów: "Kah-Aniel" oraz "Sojusze". Sponsorem konkursu jest wydawnictwo Egmont Polska. Komiksy są w miękkich okładkach. 

Aby spróbować szczęścia w losowaniu należy udzielić prawidłowych odpowiedzi na cztery pytania: 

Dlaczego wiedźma Mahara wezwała do siebie Czerwonych Magów, zdradzając im informację na temat tego, kim jest Aniel?

Który z towarzyszy Jolana posiada zdolność telekinezy? 

Kto zabił księcia Althara?

Gdzie przez cały rok znajdowało się berło króla Gustaafsona?

Zgłoszenia proszę wysyłać na adres jakubsyty@gmail.com do 30. listopada włącznie, w temacie wiadomości wpisując frazę "Aniel". Nazwiska zwycięzców zostaną ogłoszone dzień później.

Finał konkursu "Wielka wyprawa księcia Racibora"

Autorem "Eddy prozaicznej" jest Snorri Sturluson. Do wyprawy księcia Racibora doszło za panowania Bolesława III Krzywoustego. Gratulacje dla wszystkich, którzy udzielili poprawnych odpowiedzi na zadane w konkursie pytania.

Szczęśliwcami, którzy wygrywają ufundowane przez Instytut Wydawniczy Erica książki Artura Szrejtera "Wielka wyprawa księcia Racibora. Zdobycie grodu Konungahela przez Słowian w 1136 roku", są: Łukasz Maćkowski oraz Kamila Hankus.

Finał konkursu "Skald. Karmiciel kruków"

Bóg skaldów i poezji w mitologi germańskiej nazywał się Bragi. Dwa kruki Odyna nosiły imiona Hugin i Munin. Gratulacje dla wszystkich, którzy udzielili poprawnych odpowiedzi na zadane w konkursie pytania.

Szczęśliwcami, którzy wygrywają ufundowane przez Instytut Wydawniczy Erica książki Łukasza Malinowskiego "Skald. Karmiciel kruków", są: Grzegorz Stopa oraz Tomasz Famulak.

czwartek, 21 listopada 2013

Wywiad z Giulio de Vitą

Giulio de Vita, włoski rysownik odpowiadający za oprawę graficzną serii "Kriss de Valnor", zgodził się udzielić odpowiedzi na kilka pytań związanych z jego pracą nad "Światami Thorgala" i nie tylko. To drugi wywiad z nim pojawiający się na Thorgalverse. Pierwszy można przeczytać w tym miejscu. A oto, co udało się od niego dowiedzieć tym razem:

Jak czujesz się w świecie Thorgala po narysowaniu czterech albumów serii "Kriss de Valnor"? Co się zmieniło przez te kilka lat?

W naszym zespole panuje bardziej rodzinna atmosfera, dobrze się znamy, mamy do siebie całkowite zaufanie. Nasze relacje są dużo bardziej przejrzyste, tak jak i nasze role. Wszyscy są zaangażowani w to, by przedstawiać swoje sugestie i w miarę możliwości wzbogacać ten świat.

Co w dotychczasowej pracy nad scenariuszami "Kriss de Valnor" było dla Ciebie najtrudniejszą lub stanowiącą największe wyzwanie rzeczą do narysowania?

Konie. Ktoś kiedyś powiedział, że najpiękniejszymi rzeczami na świecie są kobiety i konie, a to ze względu na ich harmonię, elegancję i złożoność. Z tych powodów są one również najtrudniejsze do narysowania.

Czy masz jakiś wpływ na kształt scenariusza w momencie, gdy otrzymujesz go od Yvesa Sentego i zaczynasz nad nim pracę?

To oczywiste. Cały zespół wyraża swoje zdanie na temat scenariuszy i rysunków.

Czy w czasie pracy słuchasz muzyki?

Tak. Zazwyczaj słucham ścieżek dźwiękowych z filmów, które pozwalają mi wczuć się w klimat albumu. Słucham też jazzu albo longue music. Dziś muzyki słucham na komputerze, za pośrednictwem Spotify lub tematycznych stacji radiowych przez Tunein.

W "Młodzieńczych latach" Roman Surżenko zdecydował się samemu kłaść kolor na swoje plansze. Nie chciałbyś również tego spróbować? Czy wolisz, by robiła to Graza?


Nie lubię kłaść kolorów. Dużo prostsze i bardziej naturalne jest dla mnie rysowanie. Nakładanie kolorów jest dla mnie męczące i myślę, że jest wielu kolorystów, którzy potrafią zrobić to dużo lepiej niż ja. Być może kiedyś w przyszłości, gdy znajdę właściwą technikę, która pozwoli mi rysować przy użyciu koloru. Wielki Grzegorz zrobił to dopiero przy okazji 29 albumu "Thorgala".

Obaj z Romanem wysyłacie
Grzegorzowi Rosińskiemu swoje propozycje okładek i on decyduje, którą z nich wybrać. Roman robi je w pełnym kolorze, a jedna z jego propozycji została ostatecznie wybrana jako okładka drugiego albumu serii "Louve". Myślałeś o tym, by samemu namalować okładkę któregoś z albumów "Kriss de Valnor", czy zamiast pędzla wolisz jednak ołówek?

Mam wielki szacunek i zaufanie do procesu twórczego. Każdy z nas ma własny talent i sposób pracy. Wszyscy mamy swoje własne wizje. Grzegorz ma więcej doświadczenia i wśród nas jest mistrzem. Musi mieć całkowitą wolność w interpretacji moich sugestii, podług swego ogromnego talentu i swojej osobowości, by zrobić z nich jedną ze swoich wspaniałych i słynnych okładek w formie obrazów olejnych - prawdziwych dzieł sztuki, których wykonanie nie może być ograniczone do prostych, mechanicznych czynności. Propozycja okładki jest wyobrażeniem, sugestią, jest jak flesz, chwila, lecz to on jest artystą, który dopełni dzieła i stworzy okładkę. Im mniej precyzyjna jest moja propozycja, tym więcej twórczej wolności będzie miał Grzegorz podczas swych pociągnięć geniuszu. Tego bym chciał będąc na jego miejscu.

Przy okazji okładki "Czynu godnego królowej" zrobiłeś pewnego rodzaju "sztuczkę". Jak to się stało, że zdecydowałeś się odrobinę zmienić obraz namalowany przez Grzegorza Rosińskiego?

To nie była żadna "sztuczka". Na okładce namalowanej przez Grzegorza, berło, które Kriss trzyma w dłoni, nie odpowiadało wielkością temu, które znajdowało się w albumie. Łatwiej było poprawić okładkę niż wszystkie plansze w komiksie. Za zgodą Grzegorza, Piotra Rosińskiego, który czuwa nad kształtem i identyfikacją graficzną całej kolekcji, a także wydawcy, mogłem
przy użyciu Photoshopa zmniejszyć rozmiar tego berła, nadać mu odpowiednią wielkość, a przy okazji dopracować inne detale. Wszystkie decyzje dotyczące "Światów Thorgala" są podejmowane za zgodą ich wydawcy, ich twórcy i pracujących nad nimi autorów, a cała praca przechodzi przez akceptację całego zespołu. Korekcja plansz, tekstów i okładek aż do ostatniej chwili jest czymś zupełnie normalnym.

W "Sojuszach" znajduje się wiele scen batalistycznych, ale okładka sugeruje, że w albumie dojdzie do spektakularnie wygranej bitwy, która koniec końców nie ma w nim miejsca. Dlaczego dałeś taką propozycję okładki?

W albumie ma miejsce bitwa. Bitwa, która wprawia w ruch wydarzenia prowadzące do tytułowych "sojuszy". To istota tej historii. Ilustracja na okładce nie musi koniecznie być wierna temu, co znajdzie się wewnątrz albumu, może być interpretacją, syntezą głównej idei albumu. W tym przypadku jest to ilustracja zawarcia sojuszu.

Jak czujesz się rysując coraz więcej postaci stworzonych przez Rosińskiego? Na początku to była tylko Kriss, potem Sigwald, a teraz Jolan i jego towarzysze...

Zawsze jestem na usługach scenariusza. To zasada, jaką stawiam sobie każdego dnia, gdy siadam do stołu kreślarskiego. W "Światach Thorgala" daję do dyspozycji mój talent i moją kreatywność na potrzeby świata stworzonego przez Rosińskiego. To dla mnie przyjemność i zaszczyt służyć osobom, które weszły do kanonu komiksu.

W "Sojuszach" narysowałeś również wiele kadrów z retrospekcjami, przerysowując rysunki Rosińskiego. Jak się z tym czujesz? I czy uważasz, że koniecznym jest opowiadać raz jeszcze pewne fragmenty "Thorgala" w "Kriss de Valnor"?

Na samym początku scenariusz Yvesa Sentego proponował, by zachowując to samo kadrowanie przerysować kadry, które Rosiński narysował w serii głównej. Uważałem to za ryzykowne i niezbyt zachęcające. Z jednej strony dlatego, że byłoby to pożywką dla tych czytelników, którzy wciąż krytykują moje rysunki, ponieważ nie są takie same jak Rosińskiego. Z drugiej zaś pokazane zostały sytuacje już opowiedziane w "Thorgalu", choć teraz widziane i opowiadane z innego punktu widzenia. A więc wpadliśmy na zabawny był pomysł, by narysować te same sytuacje z innej perspektywy.

A czy możesz mi powiedzieć, dlaczego Jolan i jego towarzysze są na Twoich rysunkach tak wysocy? Myślę, że czas nie płynie tak szybko... W "Statku mieczu" byli oni zaledwie nastolatkami, a teraz Jolan jest równie wysoki jak Kriss.

Nosi buty, które dodają mu kilka centymetrów.

Jestem również ciekaw sceny, w której Kriss bawi się drewnianymi klockami z wyrytymi na nich literami, odkrywając prawdę o tym, kim jest TAJLAR SOLOGHONN. Dlaczego zdecydowałeś się wykorzystać litery alfabetu łacińskiego, a nie runy?

To oczywiste, że alfabet runiczny nie jest raczej czymś, co czytelnicy komiksu obecnie znają. Efekt budowania napięcia i zaskoczenia zostałby zniszczony, gdyby pod obrazkiem, który 99% odbiorców nie mówiłby nic, trzeba było załączać wyjaśnienie. To było najbardziej czytelne rozwiązanie, a czytelność jest
pierwszą zasadą w komiksie.

Wydawnictwo Le Lombard zapowiedziało, że przed ukazaniem się 36 albumu "Thorgala" do sprzedaży trafią jeszcze cztery albumy "Kriss de Valor". To znaczy, że masz pracę i określone plany na przyszłość...

Dokładnie.

Czy poza "Światami Thorgala" pracujesz nad czymś jeszcze?

Tak, nad wieloma rzeczami. Komiks nie jest jedynym z moich zajęć. Jestem w trakcie kręcenia dokumentu, reklamy, jestem organizatorem działań kulturalnych, tatą, wynalazcą i... astronautą! I przysięgam, kłamałem tylko jeśli chodzi o astronautę.

A czy mógłbyś powiedzieć coś o Twoim projekcie pod tytułem "Lemuri le Visionnaire" (pl. "Wizjoner Lemuri")?

"Le Visionnaire" to projekt, który będę realizował w przyszłym roku w postaci komiku jako jego autor. Narodził się jako spektakl muzyczny, do którego narysowałem scenografię i zaprojektowałem kostiumy. Został on wystawiony na ostatnim festiwalu w Angoulême. To historia tajemniczego muzyka, który potrafi podróżować po równoległych wymiarach. Nazywa się Lemuri.

Już dwa razy prawie przyjechałeś do Polski. Ale jak to się mówi, do trzech razy sztuka! Dlatego mam nadzieję, że wkrótce nas odwiedzisz...

Naprawdę chcę spotkać się z polskimi czytelnikami. Wiem, że jesteście narodem bardzo ciepłym i gościnnym, trochę jak my, Włosi. Mam nadzieję, że wkrótce będzie okazja przyjechać do Polski. Aczkolwiek mój harmonogram jest zawsze bardzo napięty... Oprócz harmonogramu astronauty :)

Dziękuję za rozmowę.

środa, 20 listopada 2013

Fanart nr 66: Zygmunt Similak (5)

Żart rysunkowy widoczny obok jest dziełem Zygmunta Similaka, którego prace można było zobaczyć na Thorgalverse już czterokrotnie: tutaj, tutaj, tutaj oraz w tym miejscu.