EPOXY

sobota, 29 kwietnia 2017

Zapowiedź publikacji "Młodzieńczych lat"

Wydawnictwo Egmont Polska zapowiedziało, że piąty tom serii "Młodzieńcze lata" zostanie wydany w listopadzie bieżącego roku. Komiks będzie dostępny w miękkiej (22,99 zł) oraz twardej oprawie (29,99).

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Finał konkursu "Nidhogg"

Wąż Nidhogg pojawił się w trzech albumach serii "Thorgal", a dokładnie w "Gwiezdnym dziecku", "Strażniczce kluczy" oraz "Niewidzialnej fortecy".
 
Szczęśliwcem, który wygrywa ufundowany przez wydawnictwo Egmont Polska album "Nidhogg" jest Grzegorz Skowron. Gratulacje!

wtorek, 18 kwietnia 2017

Recenzja "Nidhogga"

Siódmy album serii poświęconej wojowniczej córce Thorgala Aegirssona jest ostatnim przed zapowiadanym od dłuższego czasu zbiegnięciem się ścieżek wszystkich głównych bohaterów, rozdzielonych w wyniku takich, a nie innych zrządzeń losu (czyt. pomysłów nie czuwającego już nad kształtem „Światów Thorgala” Yvesa Sentego). Przede wszystkim jednak „Nidhogg” zamyka dyptyk poświęcony czarnym elfom. Na szali postawiony jest los świata, a w rozgrywce bierze udział całkiem sporo graczy. I kogo tu nie ma? No właśnie, lista obecności jest naprawdę długa, a znajdują się na niej między innymi: zagrażające równowadze i zarazem dość słabo zorganizowane czarne elfy z ich królową Lolth na czele, mogące podjąć środki zaradcze i zarazem trzymające się na uboczu świetliste elfy, z założenia potężny i niespodziewanie niezainteresowany udziałem w wydarzeniach wielkiej wagi wąż Nidhogg, niegdyś stawiany za wzór czarnego charakteru i sprowadzony do roli sługusa Volsung z Nichor, pałający żądzą zemsty i jak zawsze nieporadny mag Azzalepstön, próbujący odkupić winy i rozdarty wewnętrznie Vigrid, zawsze gotowy do działania i odważny Tjahzi, szukająca możliwości zdjęcia rzuconego na nią uroku i przywiązana do Louve Jasmina, czuwająca nad Aaricią i zarazem kierowana sobie tylko znanymi motywami bogini Frigg, rozdarta uczuciowo i na nowo silna Aaricia, wreszcie próbująca się w tym wszystkim odnaleźć nasza bohaterka Louve, która zbiera niezwykłe doświadczenie poprzez styczność z niezliczoną liczbą stworzeń i przeżywająca niezwykłe przygody. Całkiem sporo, jak na jeden album, czyż nie?

Choć akcja w komiksie rozgrywa się w dość szybkim tempie, najbardziej brakuje w nim iskry mogącej wzbudzić większe emocje. Wprowadzenie do uniwersum „Thorgala” zagrożenia rodem z kolejnego odcinka „Avengers”, w którym Mściciele ratują Galaktykę, nie służy niczemu konkretnemu. Przecież nigdy tak naprawdę nie chodzi o skalę zagrożenia, lecz o postaci, którym grozi niebezpieczeństwo. Ktoś powie, że motyw chaosu światów nie jest w serii nowy, że mowa o nim była w „Strażniczce Kluczy”. No tak, ale Thorgal ratował wówczas honor Strażniczki Kluczy i stawał w obronie swojej rodziny. Dlatego pewnie mało kto w ogóle pamięta, co kierowało Nidhoggiem, który wysłał Volsunga pod postacią Thorgala po pas nieśmiertelności. Zasada, którą zazwyczaj kierował się Jean Van Hamme tutaj zostaje odwrócona, zresztą nie pierwszy raz...

W tym kontekście zastanawiam się, na ile czytelnik ma prawo wzruszać w trakcie lektury ramionami, skoro ramionami wzruszają bogowie z Asgardu. Przecież wiedzą o planowanym przez czarne elfy zamachu na święty jesion. Czyżby Asowie byli nihilistami? A może zakładają, że nic strasznego się nie zdarzy, a mała dziewczynka z pomocą przyjaciół ocali wszystkie dziewięć światów? Doprawdy nie dziwię się, że czytelnik może przyjąć taką, a nie inną postawę.

Jeśli chodzi o sam aspekt przygodowy, na pierwszy rzut oka wszystko wygląda dobrze. Louve staje przed bardzo trudnym zadaniem. Raczej wydaje się to być misja przerastająca małą ludzką dziewczynkę, ale po pierwsze ona sama jest wyjątkowa, a po drugie ma po swojej stronie wyjątkowych sojuszników. Niestety na poziomie rozpisywania scenariusza komiksu pojawiają się pewne zgrzyty. Aż osiem plansz (co stanowi jedną piątą albumu) Louve spędza w Międzyświęcie, głównie uciekając przed Nidhoggiem. Sugestywna okładka autorstwa Grzegorza Rosińskiego daje nadzieje na prawdziwy horror. Jak się okazuje, w zasadzie niczemu to nie służy, powiedzielibyśmy, że jest to typowy zapychacz fabularny. W dodatku w napakowanym akcją albumie rozrysowanym na 311 kadrów, 76 jest niemych (w tym zajmująca trzy plansze niema sekwencja pod koniec albumu). Oczywiście z założenia nic w tym złego, natomiast może to wywoływać dysonans, ponieważ z jednej strony Yann pozwala sobie na liczne retardacje, z drugiej niejako pospiesznie zamyka kolejne wątki.

Całkiem sporo obiecując sobie po lekturze „Królowej czarnych elfów” i mając świadomość nieuchronnej konieczności domknięcia wielu ważnych wątków w niniejszym albumie, w moim przypadku „Nidhogg” pozostawił po sobie posmak zmarnowanego potencjału, co tym bardziej boli, ponieważ scenarzysta wytoczył na jego potrzeby armaty. Na myśli mam oczywiście ucieknięcie się do chyba największego możliwego zagrożenia oraz rozstawienie na szachownicy potencjalnie mocnych figur. Szczególnie w obliczu zapowiadanego chaosu światów, zastosowane rozwiązania fabularne wypadają dość przeciętnie, a samemu zakończeniu brakuje mocnego akcentu. Przechodząc zaś do konkretów, zawiodły mnie cztery zasadnicze elementy, które wymienię poniżej.

Po pierwsze powrót Volsunga z Nichor. Myślę, że mało komu należy przypominać, kim Volsung był i po czym dał się poznać stając na drodze Thorgala. W interpretacji Yanna daleko mu jednak do perfidnego łotra bez czci i wiary. Po prostu jest nijaki. Powiedziałbym, że bliżej mu do błazna niż szczwanego lisa. Zresztą to samo tyczy się Nidhogga, na planszach niniejszego albumu ukazanego jako dość nieudolnego (i o dziwo nieświadomego pewnych szczególnych zdolności krasnala). Tym oto sposobem Louve i Tjahzi bawią się z dwoma więźniami Międzyświata w ciuciubabkę niejako na swoich warunkach. Nie tego spodziewałbym się po konfrontacji naszej bohaterki ze złowieszczymi czarnymi charakterami, jednymi z najbardziej udanych w kreacji Jeana Van Hamme'a. Moim zdaniem sięganie po tak ikoniczne postaci nie może wiązać się ze zmienianiem ich usposobienia. W zasadzie wiernie oddający ich powierzchowność Roman Surżenko wchodzi w takim układzie w sprzeczność z nadawanym im przez scenarzystę cechom charakteru. To samo dotyczyło wcześniej między innymi Strażniczki Kluczy lub Vigrida, którym przypisane zostały cechy, o których wcześniej nie było mowy, a które diametralnie zmieniły sposób, w jaki się je teraz postrzega. 

Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu nijak zostaje rozwiązany wątek Lundgena. W tym przypadku mam wrażenie, że Yann po prostu chciał się go za wszelką cenę pozbyć, a zabrakło mu czasu i miejsca, by w natłoku wydarzeń rozegrać jakąś porządną intrygę. Wobec tego poważnie się zastanawiam, czy taki był pierwotny zamysł scenarzysty, czy też doszło do jakiejś zmiany po konsultacjach z Xavierem Dorisonem. Jeśli od początku w ten sposób planowane było pozbycie się tej nieprzyjemnej postaci, która swoimi działaniami pchnęła Aaricię ku jakiemuś obłędowi, to tym bardziej czegoś tu nie rozumiem. Jeśli zaś na decyzję Yanna wpływ miał Dorison, to niestety doprowadziło to do trochę słabego finału tego wątku.

Niewykorzystany potencjał dotyczy w dużej mierze gwiezdnej kołyski, w której Leif odnalazł nowo narodzonego potomka gwiezdnego ludu. To zresztą nie pierwszy raz, kiedy artefakt wprowadzony przez Yanna zostaje wykorzystany w sposób pozostawiający wiele do życzenia. Tak było z bransoletą oraz wisiorkiem, którymi posłużyła się w poprzednich przygodach Louve. Nagle znaczenie kołyski w całej intrydze maleje, a w dodatku okazuje się, że Azzalepstön jest w stanie przecinać „metal, który nie istniał”. No właśnie, chyba najbardziej boli mnie fakt, że w zasadzie wyciągając ten przedmiot z kapelusza, Yann po prostu go niszczy. Lepiej by było, gdyby w ogóle sobie o jego istnieniu nie przypominał. Zresztą zawsze zdawało mi się, że tratwa ratunkowa uległa zniszczeniu, więc tym bardziej.

Wreszcie warto wspomnieć o wielkim nieobecnym w tym albumie. Mam na myśli Skalda, pierworodnego syna Thorgala spłodzonego z Aniną (na co wskazują wszelkie znaki na ziemi i niebie). Jeśli ktoś spodziewał się jego udziału w tej historii, ten grubo się rozczaruje. A w obliczu dużego zagrożenia, mógłby to być występ o niebagatelnym znaczeniu. Najwyraźniej zabrakło dla niego miejsca, natomiast wygląda na to, że postać ta posłuży Yannowi w przyszłości (co sugerowałoby przedłużenie serii), podobnie jak inne niedomknięte wątki: mogącego odczynić urok rzucony na Jasminę bezoaru oraz zupełnie nowego artefaktu wprowadzonego przez scenarzystę (najwyraźniej lubującego się w tego typu zabiegach).

Próbując dokonać swego rodzaju bilansu dotychczasowych poczynań Yanna, na myśl przychodzi mi jeden wniosek, który w jakiś sposób definiuje jego sposób pracy na przestrzeni wszystkich albumów „Louve”. O ile zatem nie sposób mu odmówić solidnego warsztatu scenarzysty, ze smutkiem nie zauważam, aby miał coś konkretnego do powiedzenia. Zwróćmy uwagę, że „Szkarłatny ogień” Xaviera Dorisona nie jest tylko i wyłącznie komiksem stawiającym na szali losy świata i nastawionym na wartką akcję. Bardzo silnie zarysowuje relację ojca z odtrąconym synem. Przy okazji pojawiają się słowa wypowiadane przez bohaterów, które warto cytować, a to też ważne w kontekście wskazywania pewnego światopoglądu młodemu pokoleniu.

Po lekturze „Nidhogga” w zasadzie da się odczuć, że francuski scenarzysta miał pomysł na to, jak na przestrzeni tej serii poprowadzić postać Vigrida. I chociaż ów pomysł osadza się między innymi na niezrozumiałej dla mnie interpretacji wydarzeń ukazanych w „Ofierze”, przemawia do mnie wykorzystanie motywu zauroczenia księżniczką wikingów, która uratowała życie oślepionemu bogowi z Asgardu. Właśnie dzięki tej wiarygodności, nadchodzi moment, w którym wzbudzane przez komiks emocje osiągają zadowalający poziom. Jestem pod wrażeniem, akurat to się udało. Natomiast cała reszta nie wyróżnia się niczym szczególnym. ‎A już zupełnie niezrozumiała dla mnie scena jest, kiedy odczuwająca spełnienie po wykonanej misji Louve zostaje ni z tego, ni z owego wytargana przez Aaricię za uszy. Tak, zdradzam w tym momencie scenę mającą miejsce prawie pod sam koniec albumu, ale wspominam o niej dlatego, bo po jego lekturze pomyślałem sobie, że być może Yanna również warto byłoby wytargać za uszy. Po prostu kontrowersja nie jest drogą, której bym się spodziewał po kontynuacji „Thorgala”.

Kolejne odcinki serii „Louve” od samego początku są pisane poprawnie. Jednak czy to wystarcza? W swojej poprawności Yann podjął kilka niewybaczalnych dla wieloletnich fanów serii decyzji – jakby ku chwale telenowel, które zdaje się tak bardzo lubić – lecz odnoszę wrażenie, że w ostatecznym rozrachunku wiele z jego pomysłów nie ma aż tak dużego znaczenia. O dziwo, pomimo naprawdę dużej liczby wydarzeń, status quo z „Raissy” w jakimś sensie zostaje zachowane, a na pewno nie zmienione na tyle, na ile można było się w pewnym momencie spodziewać. Najważniejsze jednak, że Aaricia i Louve mogą w spokoju oczekiwać w Nothlandzie powrotu Thorgala, Jolana i Aniela.

"Louve" album 7: "Nidhogg"
Tytuł oryginalny: Nidhogg
Scenariusz: Yann
Rysunek: Roman Surżenko
Tłumaczenie: Wojtek Birek
Wydawnictwo: Egmont Polska
Data publikacji: 04.2017
Wydawca oryginału: Le Lombard
Liczba stron: 48
Format: 21,5 x 28,5 cm
Papier: kredowy
Druk: kolor
Oprawa: miękka/twarda
Cena: 22,99 zł/29,99 zł


Komiks można kupić w:
sklep.gildia.pl

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Konkurs "Nidhogg"

Zapraszam do wzięcia udziału w konkursie, w którym można wygrać egzemplarz siódmego albumu serii "Louve" ufundowany przez wydawnictwo Egmont Polska. Komiks jest w miękkiej okładce. Aby spróbować szczęścia w losowaniu należy udzielić prawidłowej odpowiedzi na jedno pytanie: 

W ilu albumach serii "Thorgal" pojawił się wąż Nidhogg?

Zgłoszenia proszę wysyłać na adres jakubsyty@gmail.com do 23 kwietnia włącznie, w temacie wiadomości koniecznie wpisując frazę "nidhogg". Nazwisko zwycięzcy zostanie ogłoszone dzień później.

wtorek, 4 kwietnia 2017

Zapowiedź fabuły "Nidhogga"

Wydawnictwo Egmont przedstawiło zapowiedź siódmego albumu serii "Louve" zatytułowanego "Nidhogg",  który do sprzedaży trafi 19 kwietnia w miękkiej (22,99 zł) oraz twardej (29,99 zł) oprawie. Wygląda ona następująco:

"Dziewczynka wraz z krasnoludem Thjazim dociera do Międzyświata, by przekonać wielkiego węża Nidhogga do pomocy w walce z Czarnymi Elfami. Z kolei wyklęty pomniejszy bóg Vigrid i zaklęta w małpkę Yasmina przenoszą się do krainy Świetlistych Elfów, by szukać u nich wsparcia i zapobiec niszczycielskim planom królowej Loth. Od powodzenia różnych misji wszystkich bohaterów zależy, czy Dziewięć Światów przetrwa, czy też stwory ciemności zdołają rozpętać wielką wojnę i doprowadzą do kresu Asgardu."

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Plansze z "Nidhogga"

Wydawnictwo Egmont udostępniło trzy plansze (nr 2, 7 i 15) z siódmego albumu serii "Louve" zatytułowanego "Nidhogg", którego polska premiera została zapowiedziana na 19 kwietnia. Komiks będzie dostępny w miękkiej (22,99 zł) i twardej (29,99 zł) oprawie.

czwartek, 23 marca 2017

Plansze z "Nidhogga"

Wydawnictwo Le Lombard zaprezentowało siedem pierwszych plansz z siódmego albumu serii "Louve" zatytułowanego "Nidhogg". Można je zobaczyć poniżej. Na rynku frankofońskim komiks ma trafić do sprzedaży 7 kwietnia. Jego polska premiera została zapowiedziana na 19 kwietnia.

środa, 22 lutego 2017

Plansze z wydania zbiorczego "Thorgala"

Wydawnictwo Le Lombard udostępniło do wyglądu jedenaście plansz z pierwszego tomu czarno-białego wydania zbiorczego "Thorgala". Można je zobaczyć: w tym miejscu. Na rynku frankofońskim premiera ekskluzywnego albumu jest zaplanowana na 7 kwietnia. Kolejny ma trafić do sprzedaży w listopadzie.

wtorek, 21 lutego 2017

Polska okładka "Nidhogga"

Wydawnictwo Egmont Polska zaprezentowało polską okładkę siódmego albumu serii "Louve" zatytułowanego "Nidhogg". Komiks ma trafić do sprzedaży 19 kwietnia w miękkiej (22,99 zł) oraz twardej (29,99 zł) oprawie.

piątek, 17 lutego 2017

Grafika z Kriss de Valnor na sprzedaż

Giulio de Vita sprzedaje na eBayu swoje oryginalne grafiki. Za 200 euro można kupić widoczny obok rysunek stworzony przy użyciu tuszu w kolorze sepii na akwarelowym papierze o wymiarach 20,6x20 cm. Grafika powstała w 2017 roku. Można ją zakupić klikając tutaj.

czwartek, 16 lutego 2017

Plansza z "Nidhogga"

Wydawnictwo Le Lombard przedstawiło pozbawioną tekstu w dymkach planszę nr 2 z siódmego albumu serii "Louve" zatytułowanego "Nidhogg". Na rynku frankofońskim komiks ma się ukazać 7 kwietnia. W Polsce jego premiera została zapowiedziana na 19 kwietnia.

wtorek, 14 lutego 2017

Data polskiej premiery "Louve"

Wydawnictwo Egmont Polska ogłosiło datę premiery siódmego albumu serii "Louve". Jego tytuł brzmi "Nidhogg". Komiks ma trafić do sprzedaży 19 kwietnia w miękkiej (22,99 zł) oraz twardej (29,99 zł) oprawie.

poniedziałek, 13 lutego 2017

Wydania zbiorcze "Thorgala" w czerni i bieli

Wydawnictwo Le Lombard przy współpracy z oficyną Niffle zapowiedziało publikację czarno-białych wydań zbiorczych "Thorgala" w powiększonym formacie. Pierwszy tom zbierać będzie albumy od "Zdradzonej czarodziejki" do "Upadku Brek Zarith". Jego objętość wyniesie 280 stron, a wymiary 26,8 x 34 cm. Komiks ma trafić do sprzedaży na rynku frankofońskim 7 kwietnia w cenie 49 euro.

czwartek, 2 lutego 2017

Grafika z Kriss de Valnor na sprzedaż

Giulio de Vita sprzedaje na eBayu swoje oryginalne grafiki. Za 550 euro można kupić widoczny obok rysunek stworzony przy użyciu pędzelka, szarego tuszu i akwareli o wymiarach 25x35 cm. Grafika powstała w 2016 roku. Można ją zakupić klikając tutaj.

sobota, 28 stycznia 2017

Grafika z Kriss de Valnor na sprzedaż

Giulio de Vita sprzedaje na eBayu swoje oryginalne grafiki. Za 150 euro można kupić widoczny obok rysunek stworzony przy użyciu ołówka i tuszu w kolorze sepii na akwarelowym papierze o wymiarach 18x24 cm. Grafika powstała w 2017 roku. Można ją zakupić klikając tutaj.

czwartek, 26 stycznia 2017

Grzegorz Rosiński w Angoulême

Jednym z gości rozpoczynającego się w dniu dzisiejszym 44 Międzynarodowego Festiwalu Komiksu w Angoulême jest Grzegorz Rosiński, który między innymi uświetni swoją obecnością wernisaż wystawy poświęconej "Thorgalowi". Ekspozycja będzie dostępna w Centre Commercial Champ de Mars (Galeria Handlowa Pole Marsowe) w dniach trwania festiwalu, 26-29 stycznia. Więcej informacji na temat imprezy można znaleźć na stronie bdangouleme.com.

czwartek, 12 stycznia 2017

Zapowiedź fabuły "Nidhogga"

Wydawnictwo Le Lombard przedstawiło zapowiedź siódmego albumu serii "Louve" zatytułowanego "Nidhogg", którego premiera na rynku frankofońskim jest planowana na 7 kwietnia. Oto ona:

"Louve udaje się do Międzyświata chcąc przekonać wygnanego przez Odyna węża Nidhogga do pomocy w przepędzeniu czarnych elfów, które chcą doprowadzić do chaosu światów. Lecz Nidhogg nie zamierza się zgodzić, ponieważ chce, aby do tego doszło! Ledwo ocalona przed kłami Nidhogga przez elfy światła, Louve wpada w ręce czarnych elfów, które wydają ją w ręce jej starego wroga, maga Azzalepstöna. Czy dziewczynce oraz jej sprzymierzeńcom, Tjahziemu, Vigridowi i Jasminie, uda się udaremnić wybuch wiecznej wojny?"

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Okładka "Nidhogga"

Wydawnictwo Le Lombard udostępniło okładkę siódmego albumu serii "Louve" zatytułowanego "Nidhogg", którego premiera na rynku frankofońskim została zapowiedziana na 7 kwietnia.

piątek, 6 stycznia 2017

Sprzedaż "Thorgala" w roku 2016

Jak co roku, największa niestacjonarna księgarnia specjalizująca się w komisach - SKLEP.GILDIA.PL, udostępniła zestawienie TOP50 sprzedaży (tutaj).

W pierwszej dziesiątce znalazły się wszystkie trzy wydane w ubiegłym roku albumy z logo "Thorgal" na okładce. Miejsce drugie zajął najnowszy album "Thorgala" zatytułowany "Szkarłatny ogień", według Wojciecha Szota wyraźnie przegrywając o pierwszą lokatę z pierwszym tomem "Deadpoola". Miejsce piąte zajął szósty album serii "Louve" noszący tytuł "Królowa czarnych elfów". Miejsce szóste zajął czwarty album "Młodzieńczych lat" pod tytułem "Berserkowie". Z zestawienia wynika, że gdyby nie bardzo duża popularność serii z Marvel Now!, wszystkie trzy komiksy ze świata "Thorgala" miałyby szanse na podium.

W bieżącym roku do sprzedaży trafią co najmniej dwa komiksy osadzone w uniwersum stworzonym przez Jeana Van Hamme'a i Grzegorza Rosińskiego. Pierwszym będzie siódmy album "Louve" pod tytułem "Nidhogg", którego premiera jest przewidziana na kwiecień.

poniedziałek, 2 stycznia 2017

Nakłady "Thorgala" we Francji w roku 2016

Stowarzyszenie Krytyków i Dziennikarzy Komiksowych (ACBD) udostępniło roczny raport dotyczący rynku komiksowego w krajach frankofońskich, przygotowany pod redakcją sekretarza generalnego, Gillesa Ratiera. Wynika z niego między innymi, że tendencja obniżania nakładów większości topowych serii komiksowych na rynku frankofońskim nie była w minionych dwunastu miesiącach aż tak mocno widoczna, jak w latach ubiegłych, ale wciąż jest zauważalna. Dotyczy to również tytułów z logo "Thorgal" na okładce.

Czwarty album serii "Młodzieńcze lata" zatytułowany "Berserkowie" ukazał się w nakładzie 75 000 egzemplarzy (33. miejsce w rankingu). W stosunku do albumu poprzedniego ("Runa"), który został wydany w nakładzie 80 000 egzemplarzy, spadek jest niewielki i wynosi 5 000 egzemplarzy. Mimo wszystko seria debiutowała ze znacznie wyższymi nakładami. Album pierwszy ("Trzy siostry Minkelsönn") został wydrukowany w nakładzie 140 000 egzemplarzy, album drugi ("Oko Odyna") w nakładzie 90 000 egzemplarzy.
 
Szósty album serii "Louve" zatytułowany "Królowa czarnych elfów" ukazał się w nakładzie 75 000 egzemplarzy (34. miejsce w rankingu). Pierwsze pięć albumów ukazywało się przez ostatnie lata w nakładach 140 000 ("Raissa"), 115 000 ("Odcięta dłoń boga Tyra"), 100 000 ("Królestwo chaosu"), 85 000 ("Crow") i 75 000 ("Skald") egzemplarzy. W przeciwieństwie do "Młodzieńczych lat", nakład poprzedniego albumu "Louve" został więc utrzymany.
 
Trzydziesty piąty album serii "Thorgal" zatytułowany "Szkarłatny ogień" ukazał się w nakładzie 200 000 egzemplarzy (6. miejsce w rankingu). Pomimo raczej długiej przerwy między dwoma kolejnymi albumami ("Kah-Aniel" miał premierę w 2013 toku), nie nastąpiła zmiana w ilości wydrukowanych egzemplarzy. Mimo wszystko wcześniejsze albumy serii miały większe nakłady: "Statek miecz" (2011 rok) 220 000 egzemplarzy, "Bitwa o Asgard" (2010 rok) 250 000 egzemplarzy, "Tarcza Thora" (2008 rok) 300 000 egzemplarzy, "Ja, Jolan" (2007 rok) 250 000 egzemplarzy.
 
Najlepszym wynikiem w roku 2016 mógł się pochwalić wydany na 70. rocznicę powstania serii, nowy album z przygodami "Lucky Luke'a" zatytułowany "La Terre promise" ("Ziemia obiecana"), który ukazał się w nakładzie 500 000 egzemplarzy. Na drugim miejscu z nakładem 400 000 egzemplarzy uplasował się dwudziesty czwarty album serii "Blake i Mortimer" (scenariusz napisał Yves Sente), trzecie miejsce z nakładem 320 000 egzemplarzy należy do siódmego albumu serii "Lou". Co ciekawe, "Szkarłatny ognień" ukazał się w takim samym nakładzie, jak dwudziesty czwarty album serii "XIII" (scenariusz napisał Yves Sente). Z kolei kolejne albumy z serii "Młodzieńcze lata" i "Louve" mają taki sam nakład jak piąty album serii "Orły Rzymu".

Pełny raport można znaleźć na stronie http://www.acbd.fr.