EPOXY

środa, 4 lutego 2015

Fanart nr 89: Robert Trojanowski (i Piotr Kasiński)

Autorem widocznego obok rysunku jest Robert Trojanowski, ilustrator i scenarzysta. Z jego artystycznym portfolio można się zapoznać na stronie roberttrojanowski.pl, natomiast sympatyczne przygody Pika i Robiego, które Robert tworzy wraz z Piotrem Kasińskim, można znaleźć na blogu pikirobi.blogspot.com. Obaj autorzy humorystycznych komiksów wypowiedzieli się na temat ich przygody z "Thorgalem".

Piotr powiedział:
"Thorgal" przez długie lata był moją ulubioną serią komiksową. I chociaż już nie jest na najwyższym stopniu podium, nadal tę serię cenię, systematycznie kupując oraz czytając wszystko, co oferuje uniwersum Wikinga z gwiazd. Ze trzy lata temu przeczytałem wszystkie tomy ciurkiem i ponownie była to przyjemna lektura. Jednak najmilszym wspomnieniem związanym z Thorgalem na pewno pozostanie wizyta w u Grzegorza Rosińskiego, oglądanie pracowni i wieczorne z nim rozmowy przy dobrym winie. Były też zachowania głupie - gdy ukazała się po raz pierwszy "Strażniczka kluczy", nie kupiłem jej, bo zbierałem "Thorgale" w miękkich okładkach. "Co będę psuł sobie równy rządek na półce twardą oprawą...", myślałem. "Zresztą pewnie zaraz wydadzą "Strażniczkę" z okładką miękką". Jak wiadomo, długo czekałem, bo wtedy jednak nie wydali. Zawsze będę polecał "Thorgala", bo to dobry komiks jest."

Natomiast Robert dodał:

"Dla mnie "Thorgal" to przede wszystkim cudowne wspomnienie dzieciństwa. Pierwsze spotkanie z Nim (o ile dobrze pamiętam) w magazynie komiksowym "Relaks" to był prawdziwy wstrząs. A później cały album z Gandalfem Szalonym, Aaricią i TĄ RUDĄ z wilkiem ;) I to niesamowite, mroczne uczucie, kiedy Thorgal uciekał z Rajskiej Groty, a razem z nim starzejąca się... brrrr!
To była zupełnie inna kreska, inny Thorgal, inne czasy. Dzisiaj pogubiłem się w tych różnych rozgałęzieniach historii Thorgala i jego Rodziny, ale wiem, że kiedyś wrócę do lektury i tak jak Pik, przeczytam całość, jeszcze raz, od deski do deski!"

2 komentarze:

  1. "Jednak najmilszym wspomnieniem związanym z Thorgalem na pewno pozostanie wizyta w u Grzegorza Rosińskiego, oglądanie pracowni i wieczorne z nim rozmowy przy dobrym winie. "
    Panie Jakubie
    prosimy o wywiad Panem Piotrem odnośnie wizyty w pracowni mistrza

    OdpowiedzUsuń
  2. Też miałem takie głupie zachowania, bo także kupowałem tylko miękkie okładki. Odwidziało mi się ze 3-4 lata temu i teraz powolutku kolekcjonuję od początku twarde, dla syna :)

    OdpowiedzUsuń