EPOXY

poniedziałek, 30 kwietnia 2012

"Światy Thorgala" Alcante

Didier Swysen, znany pod pseudonimem Alcante, jest belgijskim scenarzystą. Zadebiutował serią "Pandora Box" (osiem albumów zilustrowanych przez siedmiu rysowników). W jego dorobku znajdują się również takie tytuły, jak "Jason Bryce" (trzy albumy z ilustracjami Milana Jovanovica) czy "Ars Magna" (dotychczas jeden album z ilustracjami Milana Jovanovica). Napisał również scenariusz do czwartej części cyklu "XIII Mystery" o podtytule "Pułkownik Amos" (zilustrowanej przez Françoisa Boucq). Jest współscenarzystą serii "Rani" (za rysunki odpowiada Francis Vallès), stworzonej pierwotnie na potrzeby telewizji przez Jeana van Hamme'a.

Alcante miał być odpowiedzialny za cykl one-shotów poświęconych postaciom drugoplanowym znanym z serii "Thorgal". Napisał scenariusz albumu nawiązującego do "Alinoe", w którym główną rolę odgrywał krasnal Tjahzi. Stworzył również scenariusz albumu opowiadającego losy Arghuna Drewnianej Nogi. Rysownikiem odpowiedzialnym za oba te projekty miał być Emmanuel Roudier. Z efektami pracy francuskiego artysty oraz wywiadem z nim można zapoznać się tutaj. Niestety pomysł na opisany wyżej projekt wywodzący się ze "Światów Thorgala" upadł...

Didier zgodził się udzielić odpowiedzi na kilka pytań związanych z jego udziałem w przygotowaniach komiksów, które ostatecznie nie ujrzały światła dziennego. Oto, co powiedział:


Z Jeanem van Hamme'em pracuje Pan nad "Rani". Napisał Pan scenariusz do jednego z albumów serii "XIII Mystery" (kolejnej stworzonej przez van Hamme'a). Czy te fakty przełożyły się na to, że Pana nazwisko pojawiło się w kontekście prac nad rozwojem koncepcji świata "Thorgala"?

Nie, to nie miało nic do rzeczy. Chronologicznie, pierwsza współpraca miała miejsce przy okazji "XIII Mystery". W zasadzie Jeana van Hamme'a poznałem na początku 2005 roku, w czasie, kiedy wychodził mój pierwszy komiks (pierwszy album serii "Pandora Box"). Rzecznik prasowy oficyny Dupuis wiedział, że jestem miłośnikiem twórczości van Hamme'a i zaaranżował nasze spotkanie podczas kolacji. To był miło spędzony czas. Kiedy wydawnictwo Dargaud rozpoczęło projekt "XIII Mystery", pod koniec 2006 roku, Jean van Hamme poprosił mnie o napisanie scenariusza – byłem bardzo dumny i oczywiście zaakceptowałem tę prośbę z entuzjazmem. Van Hamme uważnie obserwował powstawanie mojego scenariusza do "Pułkownika Amosa", który został ukończony w czerwcu 2007 roku. Album został wreszcie wydany w listopadzie 2011 roku, ponieważ trzeba było zaczekać, aż François Boucq znajdzie czas w swoim grafiku, ale scenariusz był napisany prawie 5 lat temu!

Co się tyczy "Rani", Jean van Hamme najpierw napisał tę serię dla telewizji, ale wydawnictwo Le Lombard było zainteresowane adaptacją na komiks; Jean van Hamme wyraził zgodę, ale nie miał czasu, by być za to odpowiedzialnym, więc poprosił mnie, abym się tym zajął, co ja znowu zaakceptowałem z przyjemnością.

A zatem, moja praca nad "XIII Mystery" i "Rani" wzięła się z prośby Jeana van Hamme'a.

Jeśli chodzi o "Światy Thorgala", rzeczy miały się zupełnie inaczej. Prawdę powiedziawszy, kiedy Jean van Hamme ogłosił, że zamierza zakończyć serię, dałem do zrozumienia wydawcy, że byłbym zainteresowany jej przejęciem, ponieważ jest to seria, którą uwielbiam. Ale tak się nie stało, ponieważ to Yves Sente ostatecznie ją "odziedziczył". Myślę, że to było pod koniec roku 2004.

Następnie minęło około dwa lata, gdy dowiedziałem się, że Le Lombard zamierzał rozpocząć projekt "Światy Thorgala", więc jeszcze raz zaproponowałem swoją kandydaturę i złożyłem projekt historii o Tjahzim, którą z entuzjazmem przyjął Yves Sente (koordynator projektu). Wszystko rokowało dobrze, ale później rzeczy okazały się być mocno skomplikowane, niestety.

Jak wyglądały wstępne negocjacje poświęcone realizacji spin-offów "Thorgala"?

Prawdę mówiąc, to nie były negocjacje. Zaproponowałem historię Tjahziego, która zdawała się podobać; w rezultacie poruszono kwestię, że napiszę kilka one-shotów o przeszłości postaci pobocznych z serii.

Dlaczego zdecydował się Pan na rozwinięcie historii Alinoe?

Po prostu "Alinoe" jest jednym z moich ulubionych albumów serii. Co więcej, nic nie wiadomo na temat pochodzenia tej słynnej bransolety...

Może Pan zdradzić, jaki był motyw przewodni Pana historii o Tjahzim?

Wymyśliłem sobie, że krasnale zostały uwięzione przez Nidhogga i że wykonały dla niego tę magiczną bransoletę. Aby tak się stało, trzeba było zebrać kilka przedmiotów, które miałyby zostać przetopione na tenże artefakt, i to Tjahzi (i jego żona!) podjęli się tej misji.

Jak podobały się Panu ilustracje wykonane przez Emmanuela Roudiera?

Rysunki Emmanuela Roudiera były naprawdę bardzo, bardzo dobre, przede wszystkim plansza z Tjahzim i królem krasnali! Wielka szkoda, że ten projekt nie został zrealizowany :-(

Jak rozumiem, to wydawca zaproponował go jako ilustratora one-shotów?

Tak, to wydawca mi go zaproponował, ale my się bardzo dobrze rozumieliśmy; jesteśmy w tym samym wieku i mamy takie same gusta!

Jakie jeszcze postaci, Pana zdaniem, zasługiwały na własne albumy?

Arghun, Leif, Galathorn, Gandalf... Jest ich kilka.

Pana drugi pomysł na one-shot był związany z postacią Arghuna Drewnianej Nogi. O czym chciał Pan opowiedzieć?

Wymyśliłem historię, która odpowiadała na poniższe pytania: Jak Arghun stracił nogę? Kim byli i co się stało z rodzicami Tjalla? Dlaczego Tjall mieszka z Arghunem?

Jak podoba się Panu Arghun Yvesa Sentego przedstawiony w "Kriss de Valnor"?

W tej historii dowiadujemy się rzeczy o przeszłości Kriss de Valnor, nie o Arghunie, nie było to celem. Stąd nie ma o czym mówić.

Oficyna Le Lombard zdecydowała się na odmienną politykę. Dlaczego pomysł na serię one-shotów został porzucony?

Nie wiem, czy pomysł został definitywnie porzucony. Myślę, że Le Lombard powróci do niego, ale nie chciano iść zbyt szybko na przód. Kłopot również w tym, że jest wiele osób, które krążą wokół tego projektu i wszyscy nie mają tej samej wizji, co komplikuje zadanie.

Moim zdaniem pomysł na cykl pojedynczych albumów poświęconych drugoplanowym postaciom serii jest lepszy niż pomysł na "Młodość Thorgala". Co Pan o tym sądzi?

Nie wiem. "Młodość Thorgala" może być również bardzo dobra. Ale żeby zgrać ze sobą całość, nie jest to sprawa oczywista.

W każdym razie podoba się Panu rozwijanie uniwersum "Thorgala"?

Jak dotychczas, tak. To są dobre rzeczy.

Jean Dufaux i Xavier Dorison również byli rozpatrywani jako scenarzyści "Światów Thorgala". Podobnie jak Pan, bez powodzenia. W konsekwencji Dorison napisał scenariusz do dyptyku "Asgard", Dufaux do dyptyku "Saga Valta". Oba tytuły osadzone są w świecie Wikingów. Czy Pan też chciałby zrobić coś w tych klimatach?

Tak, mam nadzieję "przerobić" mój scenariusz z Arghunem. Ale umieściłbym go w innym kontekście, nie w świecie Wikingów.

Myśli Pan, ze w przyszłości będzie Pan miał drugą szansę, aby zaistnieć w uniwersum Gwiezdnego Dziecka?

Nie wiem. Być może.

Czytał Pan "Thorgala" jako dziecko?

Oczywiście, "Thorgal" to jedna z moich kultowych serii. Myślę, że to jest nawet moja ulubiona seria wszech czasów! Ostatnio zresztą napisałem artykuł na temat albumu "Ponad Krainą Cieni" do magazynu "Casemate", gdzie wymieniłem wszystkie dobre rzeczy, które myślę o tym komiksie.

A jakie są pana ulubione albumy "Thorgala"?

"Ponad Krainą Cieni", "Alinoe", "Gwiezdne Dziecko", "Łucznicy", "Kraina Qa",...

Być może uczył się Pan zawodu scenarzysty na podstawie scenariuszy Jeane'a van Hamme'a? Czy miał Pan może innych mistrzów?

W komiksie Jean van Hamme jest bezsprzecznie moim modelem, to pewne! Lubię również takich scenarzystów, jak Makyo, Cothias, Alan Moore, Naoki Urasawa... Moje inne inspiracje pochodzą z filmu, seriali i literatury.

Dziękuję za wywiad.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz